Haul zakupowy - Mel by Melissa,Bath&Body Works



Właśnie rozpoczął się okres wyprzedaży, dlatego warto uzupełnić zapasy lub kupić od dawna wypatrywane produkty. W ostatnim czasie w moim domu pojawiło się kilka nowości, nie tylko kosmetycznych!

Skusiłam się oczywiście na wyprzedaż w Bath&Body Works. Uzupełniłam swoje zapasy mydełek, kul zapachowych, sprejów do pomieszczeń, a w bonusie skusiłam się na balsam w piance Marokańska Orchidea i Bursztyn. 




Braki w płaskim obuwiu od dawna dawały o sobie znać, dlatego skusiłam się na dwie pary balerin Mel By Melissa. Buty są mięciutkie, przewygodne i cudownie pachną. Polecam!

























ShinyBox Perfect Beauty Lipiec2015



Dziś wreszcie osoby subskrybujące ShinyBox otrzymały najnowsze, lipcowe pudełko Perfect Beauty Say Yes. Gdy zobaczyłam pierwsze (bardzo entuzjastyczne) opinie, sądziłam, że i mnie pudełko zachwyci. Muszę przyznać, że to pudełko najmniej przypadło mi do gustu ze wszystkich, które już otrzymałam :( A jak Wy oceniacie zawartość najnowszego ShinyBox?



NOREL
Krem hialuronowy
49 zł za 50 ml



ETRE BELLE
Krem do opalania
105 zł za 75 ml

COSMODERMA
Pasta cukrowa Sweet Skin
29 zł za 170 g




SILCATIL
Sztyf ochronny
19 zł (produkt pełnowymiarowy)



DOVE
Dezodorant
11,99 zł (produkt pełnowymiarowy)



SHEFOOT
Krem odżywczy
19,90 zł za 50 ml (Produkt pełnowymiarowy)



FARMONA
Peeling myjący - Gruszka i żurawina
5 zł za 100 ml (Travel Size)






Konkurs na Facebook'u - zapraszam :)




ZASADY ZABAWY:
1) Zgłoś się na FB do dn. 08.08.2015 https://www.facebook.com/pages/Delorean/198016086929725
2) Polub fan page Delorean.
3) Polub zdjęcie konkursowe.
4) Dodatkowy los otrzymasz za udostępnienie publiczne zdjęcia konkursowego.
5) Wybierz odcień podkładu.

NAGRODY:
- Make up Revolution The One Blush Stick (Rush), czyli kremowy róż w sztyfcie lub rozświetlacz
- Lirene My Color Code  Fluid kryjąco-matujący Lato, Jesień lub Zima

REGULAMIN:
1. Zabawa trwa do 08.08.2015
2. Zwycięzca zostanie wybrany tylko ze zgłoszeń spełniających wyżej podane zasady.
3. Wyniki będą oficjalnie podane w terminie do 3 dni po upływie terminu zabawy. Jeśli w ciągu 2 dni zwycięzca nie poda danych do wysyłki nagrody, zostanie wybrany kolejny zwycięzca.
4. Serwis Facebook nie jest współorganizatorem konkursu.
5. Konkurs nie jest grą losową w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach losowych i zakładach wzajemnych.





Sylveco - Balsam myjący z betuliną



Muszę przyznać, że bardzo polubiłam się z kosmetykami marki Sylveco. Balsam myjący z betuliną otrzymałam w pudełku ShinyBox, ale chętnie sama sięgnę po inne kosmetyki (najbardziej kusi mnie płyn micelarny z lipą oraz tymiankowy żel do mycia twarzy). No, ale przejdźmy do konkretów :) Jal sprawdził się u mnie balsam myjący z Sylveco?

Cena: 26 zł za 300 ml - dość wysoka, ale w sumie jestem w stanie tyle zapłacić za dobry szampon

Konsystencja: Szampon ma mleczny kolor i może faktycznie przypominać balsam, jednak jest dość rzadki. Uwaga! – może spływać z dłoni.



Składniki aktywne:
Miód, olej jojoba, masło Shea, d-panthenol, betulina, kwas mlekowy, olej rozmarynowy, ekstrakt z kory brzozy

Zapach: Bardzo intensywny, ziołowy

Zalety:
- Balsam nie przetłuszcza włosów, pozostawia je miękkie i puszyste
- Hipoalergiczny
- Super skład
- Doskonały dla wrażliwej skóry głowy
- Łagodny dla włosów i skóry głowy
- Balsam z betuliną lekko wygładza włosy i zapobiega ich plątaniu, idealnie sprawdzi się u osób, które cenią sobie naturalne kosmetyki, ale nie lubią nakładać odżywki po umyciu włosów szamponem – nie wymaga stosowania odżywki

Wady:
- Nie jest zbyt wydajny

Pełny skład INCI:
Aqua, Coco-Glucoside, Decyl Glucoside, Mel Extract, Cocamidopropyl Betaine, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Simmondsia Chinesis Seed Oil, Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Gyceryl Oleate, Lactic Acid, Betulin, Sodium Benzoate, Rosmarinus Officinalis Leaf Oil.



Moja opinia: Balsam myjący z betuliną z Sylveco sprawdzi się u osób, które mają problemy ze skóra głowy. Mocno tonizuje i oczyszcza skalp, jednak w delikatny sposób, zmniejsza również liczbę stanów zapalnych. Sylveco balsam myjący z betuliną jest wart wypróbowania, jednak nie zdobył mojej miłości na tyle, abym kupiła go ponownie - znam lepsze i tańsze szampony :)



Kolorówka Provoke - Dr Irena Eris


Ponieważ w ostatnim czasie miałam przyjemność testować (po razy pierwszy!) kosmetyki kolorowe z marki Provoke, bardzo chciałabym się z Wami podzielić moją opinią. Zwłaszcza chciałabym Wam przybliżyć podkład Provoke Matt Fluid, który stał się moim niekwestionowanym ulubieńcem <3!

Provoke - Real Matt Lipstick 603 Passion Rouge

Matowa pomadka o wysokiej pigmentacji, która utrzymuje się na ustach nawet do 5 godzin! Formuła nie ściera się i jest odporna na rozmazywanie. Pomadka nie tylko nadaje ustom ponętny, głęboki kolor, ale również nawilża je i pielęgnuje.

Opakowanie: Utrzymane w srebrnej tonacji, bardzo eleganckie, z delikatnym znakiem marki. Zatyczka pomadki zamykana na magnes, dzięki czemu szminka nie otworzy się nam w torebce.

Cena: ok. 49 zł

Ocena: Bardzo, bardzo mocno napigmentowana! Ładny mat, który jednak nie jest płaski i naprawdę efektownie wygląda  na ustach. Trwałość jak dla mnie normalna. Nie zauważyłam też, aby podkreślała suche skórki na ustach, ale ja raczej nie mam z tym problemu. Warta swojej ceny :)






Provoke - Fluid matujący



Nadaje skórze matowy, naturalny wygląd bez efektu maski. Mocne krycie zapewni idealny wygląd nawet tłustej skórze z widocznymi niedoskonałościami.  Technologia MATT PRECIO redukuje produkcję sebum, natomiast wyciąg z algi atlantyckiej dba o prawidłowe nawilżenie skóry.

Opakowanie: Elegancka buteleczka z matowego szkła prezentuje się godnie obok nawet dwa razy droższych kosmetyków.  Oczywiście posiada pompką, która ułatwia aplikację podkładu.

Kolor: Zdecydowałam się na kolor 210 Ivory - jest to ładny, chłodny beż, który idealnie pasuje do mojej cery. Strzał w 10 :)

Cena: ok. 68-72 zł

Moja opinia: Wow! Aktualnie to mój numer 1 wśród podkładów. Przebija nawet fluid z Yves Saint Laurent za prawie 3 razy wyższą cenę. Matt Fluid z Provoke ma przyjemną, lekką, aksamitną konsystencję, wysokie krycie, a przede wszystkim jest praktycznie niewidoczny na twarz. Nie ma mowy o włażeniu w pory, co ostatnio jest u mnie sporym problemem. Nawet w ciągu dnia wygląda idealnie! "Kropka nad i" jest luksusowy, przepiękny zapach.





Podwójne cienie Nr 204 Brown Love Story



Wypiekane cienie o jedwabistej konsystencji i dużej pigmentacji zapewnią wyrazisty oraz trwały makijaż. Cienie można stosować na sucho, aby uzyskać subtelny efekt lub na mokro dla uzyskania większej głębii koloru.

Opakowanie: Kwadratowe z lustrzanym frontem przypomina mi niektóre opakowania Clinique. Na wieku znajduje się matowe logo marki. W środku mamy do dyspozycji małe, dobrej jakości lusterko - idealne do torebki!

Cena: ok. 50-60 zł

Opinia: Zestaw jest niezwykle elegancki, a cienie naprawdę dobrej jakości. Dwa bazowe kolory pozwalają w szybki i prosty sposób wyczarować podstawowy makijaż. Co ważne, nawet ciemny brąz nie osypuje się podczas aplikacji! Olbrzymi plus za fajne lusterko dołączone do paletki. Nie wiem czy kupiłabym je w regularnej cenie, ale warto czekać na promocje :)